Drukarki atramentowe w biurze - dlaczego to zły pomysł?

Drukarka atramentowa kusi niską ceną przy zakupie. Kilkaset złotych i masz urządzenie gotowe do pracy. Problem zaczyna się po kilku tygodniach użytkowania - i wtedy okazuje się, że ta "okazja" kosztuje znacznie więcej niż wynikało z naklejki w sklepie.

Tusz który wysycha zanim go zużyjesz

Największy problem drukarek atramentowych w środowisku biurowym to głowice drukujące. Jeśli drukarka nie pracuje regularnie - a w wielu biurach drukuje się seriami, nie codziennie - tusz w dyszy wysycha i głowica się zatyka. Czyszczenie głowic to nie tylko strata czasu. Każdy cykl czyszczenia zużywa tusz - ten sam tusz za który zapłaciłeś kilkadziesiąt złotych za kilka mililitrów. W praktyce część tuszu nigdy nie trafia na papier, tylko do pojemnika na odpady. Niektóre modele blokują drukowanie gdy pojemnik na odpady jest pełny - a wymiana lub wyczyszczenie go to już wizyta serwisowa.

Cena tuszu - matematyka której producenci wolą nie pokazywać

Oryginalny tusz do popularnych drukarek atramentowych kosztuje zazwyczaj 40-80 zł za kartridż z kilkoma mililitrami atramentu. Dla porównania - drogi perfum kosztuje tyle samo za 50 ml. Tusz do drukarki jest dosłownie jedną z droższych cieczy na rynku licząc koszt za litr. Zamienniki są tańsze, ale często powodują problemy z jakością wydruku, a niektórzy producenci próbują blokować nieoryginalne materiały przez aktualizacje oprogramowania drukarki. Tak, drukarki otrzymują aktualizacje - i nie zawsze działają one na korzyść użytkownika.

Wolne drukowanie i brak odporności na wilgoć

Drukarka atramentowa drukuje wolniej niż laserowa, szczególnie przy dokumentach z grafiką lub kolorem. W biurze gdzie kilka osób czeka na wydruk to realny problem. Dodatkowa kwestia to trwałość wydruków. Atrament jest wrażliwy na wilgoć - zamoczy się dokument i tekst rozmazuje się. Przy fakturach, umowach czy dokumentacji serwisowej to dyskwalifikuje atramentówkę jako urządzenie biurowe.

Serwis? Często nieopłacalny

Gdy drukarka atramentowa się psuje, naprawa często okazuje się droższa niż zakup nowego urządzenia. Producenci projektują te urządzenia jako produkty jednorazowe w pewnym sensie - tanie w zakupie, drogie w eksploatacji. Głowica drukująca w wielu modelach jest częścią, której wymiana kosztuje tyle co nowa drukarka. Uszkodzony mechanizm podawania papieru, zepsuta pompa tuszu - części są trudno dostępne, a serwisanci niechętnie zajmują się sprzętem gdzie koszt robocizny przekracza wartość urządzenia.

Co zamiast atramentówki?

Do biura zdecydowanie lepiej sprawdza się drukarka laserowa lub urządzenie wielofunkcyjne z technologią laserową. Wyższy koszt zakupu zwraca się szybko - toner jest tańszy w przeliczeniu na stronę, głowic nie ma co zatykać, a prędkość drukowania jest nieporównanie wyższa. Jeszcze lepszym rozwiązaniem dla firm jest wynajem urządzenia wielofunkcyjnego - masz sprzęt dostosowany do rzeczywistego wolumenu wydruków, serwis w cenie i zero niespodzianek z kosztami materiałów eksploatacyjnych. Jeśli zastanawiasz się nad wymianą sprzętu biurowego, chętnie doradzimy jakie rozwiązanie będzie optymalne dla Twojej firmy. Skontaktuj się z nami przez intech.sc lub zadzwoń: 537 004 420.